Świadkiem w sprawie rozwodowej może być niemal każda osoba, która ma własną wiedzę o małżeństwie stron: członek rodziny, przyjaciel, sąsiad, współpracownik, a nawet nowy partner jednego z małżonków. Kodeks postępowania cywilnego przewiduje jednak wyjątki. Świadkami nie mogą być dzieci stron, które nie ukończyły 17 lat, ani inne osoby małoletnie poniżej 13 lat. Najbliżsi krewni mogą natomiast odmówić składania zeznań. Świadkowie są potrzebni przede wszystkim wtedy, gdy sąd ma ustalić winę za rozkład pożycia albo rozstrzygnąć kwestie dotyczące dzieci. Przy zgodnym rozwodzie bez orzekania o winie często wystarcza przesłuchanie samych małżonków.
Kiedy w ogóle potrzebni są świadkowie w sprawie rozwodowej?
Sąd może orzec rozwód, gdy między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, czyli ustały więzi uczuciowa, fizyczna i gospodarcza. Musi to ustalić w każdej sprawie rozwodowej, dlatego obowiązkowo przesłuchuje obie strony. Świadkowie są dodatkowym źródłem dowodowym, przydatnym zwłaszcza wtedy, gdy relacje małżonków okazują się niewystarczające albo pozostają ze sobą w sprzeczności.
Świadkowie najczęściej pojawiają się w trzech sytuacjach:
rozwód z orzekaniem o winie – gdy trzeba wykazać zdradę, przemoc, uzależnienie, porzucenie rodziny czy brak wsparcia, a istotne informacje mają osoby trzecie;
spór o dzieci – gdy sąd ustala, kto faktycznie sprawował opiekę, jak wyglądały kontakty albo czy któryś z rodziców stwarza zagrożenie; znaczenie mogą mieć zeznania dziadków, wychowawców czy sąsiadów;
spór o alimenty i koszty utrzymania – świadkowie mogą potwierdzić poziom życia rodziny, faktyczne dochody lub wydatki na dzieci.
Jeżeli małżonkowie zgodnie wnoszą o rozwód bez orzekania o winie, nie mają małoletnich dzieci albo porozumieli się w sprawach dotyczących opieki, sąd może ograniczyć postępowanie do przesłuchania stron. Powoływanie dodatkowych osób może wtedy jedynie przedłużyć sprawę i narazić bliskich na niepotrzebny stres.
Także przy rozwodzie bez orzekania o winie sąd musi sprawdzić, czy rozwód nie będzie sprzeczny z dobrem wspólnych małoletnich dzieci. W wielu sprawach wystarcza wywiad środowiskowy kuratora albo zgodne zeznania rodziców. Niekiedy pomocny okazuje się jeden świadek, na przykład babcia, która widuje dzieci na co dzień i może opisać ich sytuację.
Kto może być świadkiem w sprawie rozwodowej?
Świadkiem może być osoba fizyczna zdolna do spostrzegania i komunikowania swoich spostrzeżeń, o ile nie należy do grupy wyłączonej przez ustawę. W sprawach rozwodowych najczęściej powołuje się:
Rodziców i rodzeństwo stron – zwykle dobrze znają codzienne życie rodziny. Ich bliska relacja z jedną ze stron jest jednak brana pod uwagę przy ocenie zeznań.
Przyjaciół i znajomych – zwłaszcza osoby, które utrzymywały kontakt z obojgiem małżonków i obserwowały ich relację.
Sąsiadów – mogą mieć istotną wiedzę w sprawach dotyczących przemocy, awantur czy nadużywania alkoholu.
Współpracowników i przełożonych – mogą potwierdzić określone zachowania małżonka, na przykład regularne późne powroty do domu albo zauważalne pogorszenie jego stanu psychicznego.
Osoby zawodowo związane z rodziną – wychowawcę, nauczyciela, lekarza rodzinnego, psychologa dziecięcego czy opiekunkę. Ich relacja ze stronami bywa bardziej neutralna niż w przypadku krewnych.
Nowego partnera małżonka – może zostać przesłuchany, mimo emocjonalnego zaangażowania w sprawę.
Sam współmałżonek w innej roli – nie może występować jako świadek, ponieważ jest stroną postępowania. Jego wypowiedzi są składane w ramach przesłuchania stron i również podlegają ocenie sądu.
Pokrewieństwo z jedną ze stron samo w sobie nie dyskwalifikuje świadka. Sąd uwzględnia jego relację z małżonkiem przy ocenie wiarygodności, lecz nie odrzuca zeznań tylko dlatego, że składa je matka, ojciec czy rodzeństwo. Z tego powodu obok krewnych często zgłasza się osoby bardziej neutralne, które mogą potwierdzić te same zdarzenia z własnej perspektywy.
Kto nie może zeznawać w sprawie o rozwód?
Kodeks postępowania cywilnego określa osoby, które nie mogą występować w charakterze świadków. W sprawach małżeńskich obowiązują również przepisy szczególne. Zeznawać nie mogą:
osoby niezdolne do spostrzegania lub komunikowania spostrzeżeń – na przykład z powodu ciężkiej choroby psychicznej; samo leczenie psychiatryczne nie oznacza jednak automatycznego wyłączenia, a sytuacja jest oceniana indywidualnie;
przedstawiciele ustawowi stron oraz osoby, które mogą być przesłuchane jako strona – w rozwodzie dotyczy to przede wszystkim samych małżonków;
wojskowi i urzędnicy niezwolnieni z tajemnicy służbowej, jeżeli zeznania miałyby dotyczyć informacji objętych tą tajemnicą;
duchowni w zakresie faktów powierzonych im podczas spowiedzi;
mediatorzy w odniesieniu do faktów, o których dowiedzieli się w związku z prowadzeniem mediacji, chyba że strony zwolnią ich z obowiązku zachowania poufności.
W sprawach o rozwód i separację obowiązuje dodatkowe ograniczenie: świadkami nie mogą być małoletni, którzy nie ukończyli 13 lat, ani zstępni stron, którzy nie ukończyli 17 lat. Zstępnymi są dzieci i wnuki, zarówno wspólne, jak i pochodzące z wcześniejszych związków każdego z małżonków.
Mediator nie może więc zeznawać o tym, czego dowiedział się podczas mediacji. Dotyczy to także składanych w jej trakcie propozycji ugodowych. Informacje objęte poufnością mediacji nie powinny trafiać do postępowania na przykład za pośrednictwem notatek sporządzonych podczas spotkań.
Inna jest sytuacja osoby, która nie może być świadkiem, a inna świadka mającego prawo odmówić składania zeznań. W pierwszym przypadku przesłuchanie nie jest dopuszczalne. W drugim decyzję podejmuje sam świadek.
Czy dziecko może być świadkiem w sprawie rozwodowej rodziców?
Dziecko stron może być świadkiem dopiero po ukończeniu 17 lat. Szesnastolatek nie zostanie więc przesłuchany jako świadek w procesie rozwodowym swoich rodziców. Rozwiązanie to ma chronić dzieci przed koniecznością publicznego opowiadania się po stronie jednego z nich.
Inaczej wygląda sytuacja małoletniego, który nie jest zstępnym żadnej ze stron, na przykład kolegi syna czy córki sąsiadów. Taka osoba może zeznawać po ukończeniu 13 lat. Zdarza się to rzadko, lecz może mieć uzasadnienie, gdy małoletni był jedynym postronnym świadkiem określonego zdarzenia.
Nie oznacza to, że stanowisko dziecka nie ma znaczenia dla sądu. Przy rozstrzyganiu o władzy rodzicielskiej i kontaktach sąd powinien wysłuchać małoletniego, jeśli pozwalają na to jego rozwój, stan zdrowia i stopień dojrzałości. Nie jest to jednak przesłuchanie w charakterze świadka. Odbywa się poza salą rozpraw, w warunkach dostosowanych do dziecka. W sprawach dotyczących opieki sąd może również dopuścić opinię Opiniodawczego Zespołu Sądowych Specjalistów (OZSS). Psychologowie i pedagodzy badają dzieci oraz rodziców, a następnie przedstawiają sądowi opinię.
Nie należy więc obiecywać nastolatkowi, że na rozprawie „powie sądowi, jak było”. Dziecko poniżej 17 lat nie zostanie przesłuchane jako świadek w sprawie rozwodowej rodziców. Nakłanianie go do opowiedzenia się po jednej ze stron może zostać odebrane jako wciąganie dziecka w konflikt między dorosłymi.
Kto może odmówić zeznań w sprawie rozwodowej?
Prawo odmowy zeznań przysługuje osobom najbliższym dla stron. Są to:
małżonkowie stron (ma to znaczenie na przykład wtedy, gdy świadkiem miałby być nowy małżonek osoby występującej jako strona w innej sprawie; w samym procesie rozwodowym małżonkowie są stronami),
wstępni – rodzice i dziadkowie,
zstępni – pełnoletnie dzieci i wnuki,
rodzeństwo,
powinowaci w tej samej linii lub stopniu – teściowie, zięć, synowa, szwagier czy bratowa,
osoby pozostające ze stronami w stosunku przysposobienia.
Prawo odmowy nie wygasa automatycznie po ustaniu małżeństwa ani po rozwiązaniu przysposobienia. Była teściowa nadal może więc z niego skorzystać. Przed przesłuchaniem sędzia poucza świadka o przysługującym mu uprawnieniu.
Odmowa zeznań obejmuje całe przesłuchanie: świadek decyduje, czy zeznaje, czy korzysta z prawa odmowy. Osobną kwestią jest odmowa odpowiedzi na konkretne pytanie. Może z niej skorzystać każdy świadek, jeśli odpowiedź naraziłaby jego lub jego bliskich na odpowiedzialność karną, hańbę albo dotkliwą i bezpośrednią szkodę majątkową bądź prowadziłaby do naruszenia istotnej tajemnicy zawodowej. Przykładowo przyjaciółka żony może odmówić odpowiedzi na pytanie, czy pomagała w organizowaniu spotkań z kochankiem, jeżeli uważa, że odpowiedź naraziłaby ją na hańbę.
Powołując świadka z rodziny drugiej strony, trzeba się więc liczyć z tym, że skorzysta on z prawa odmowy. Teściowa wezwana do złożenia zeznań dotyczących zdrady własnego syna może odmówić zeznawania. W takiej sytuacji większe znaczenie mogą mieć osoby spoza rodziny albo dokumenty.
Jak powołać świadka w sprawie rozwodowej krok po kroku?
Świadka zgłasza się we wniosku dowodowym zawartym w pozwie, odpowiedzi na pozew albo osobnym piśmie procesowym. Trzeba wskazać oznaczenie świadka – imię, nazwisko i adres do doręczeń – oraz fakty, które mają zostać wykazane jego zeznaniami. Ogólne sformułowanie „na okoliczność sytuacji w małżeństwie” może być niewystarczające.
Wniosek może brzmieć na przykład: „Wnoszę o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka Anny Nowak, zam. […], na fakty: nadużywania alkoholu przez pozwanego w okresie ostatnich dwóch lat, awantur wszczynanych pod wpływem alkoholu w obecności dzieci oraz interwencji policji w mieszkaniu stron”.
Procedura wygląda następująco:
Strona składa wniosek dowodowy ze wskazaniem świadka i faktów, które mają zostać wykazane.
Sąd wydaje postanowienie o dopuszczeniu dowodu albo jego pominięciu, jeżeli fakt jest nieistotny, został już udowodniony lub wniosek zmierza jedynie do przedłużenia postępowania.
Sąd wzywa świadka na rozprawę, pouczając go o obowiązku stawiennictwa i skutkach nieusprawiedliwionej nieobecności.
Świadek składa zeznania na rozprawie, zdalnie za zgodą sądu albo na piśmie, jeżeli sąd zastosuje taką formę.
Zeznania są oceniane razem z pozostałym materiałem dowodowym.
Sąd może wyznaczyć stronom termin na zgłoszenie wszystkich wniosków dowodowych. Świadek wskazany później może zostać pominięty, chyba że strona wykaże, iż wcześniej nie mogła go zgłosić. Listę potencjalnych świadków dobrze więc przygotować już na etapie pozwu. Jeżeli okaże się, że część z nich nie jest potrzebna, wniosek można później cofnąć.
Duża liczba świadków nie musi wzmacniać stanowiska strony. Zazwyczaj bardziej użyteczne jest powołanie 2–4 osób znających różne aspekty sytuacji niż dziesięciu członków rodziny opisujących te same zdarzenia. Przy długiej liście sąd może dopuścić tylko część zeznań, jeżeli pozostałe miałyby dotyczyć faktów już wykazanych.
Jakie obowiązki ma świadek i co grozi za odmowę stawiennictwa?
Wezwany świadek ma obowiązek stawić się w sądzie, złożyć zeznania i mówić prawdę. Nie powinien zatajać informacji, o które jest pytany, ani przedstawiać zdarzeń, które nie miały miejsca.
Za nieusprawiedliwione niestawiennictwo sąd może nałożyć grzywnę, której górna granica wynika z aktualnego brzmienia przepisów. Przy ponownej nieobecności możliwe jest zarządzenie przymusowego sprowadzenia przez policję. Nieobecność może zostać usprawiedliwiona między innymi chorobą potwierdzoną zaświadczeniem lekarza sądowego, pobytem za granicą lub inną obiektywną przeszkodą zgłoszoną sądowi na piśmie przed terminem rozprawy.
Za fałszywe zeznania grozi odpowiedzialność karna. Przestępstwo składania fałszywych zeznań jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat i dotyczy zarówno zeznań ustnych, jak i pisemnych. Przed przesłuchaniem sąd może odebrać od świadka przyrzeczenie; nie składają go osoby poniżej 17 lat oraz osoby wcześniej skazane za fałszywe zeznania.
Świadek ma także określone uprawnienia. Może domagać się zwrotu kosztów podróży, noclegu i utraconego zarobku. Wniosek należy zgłosić ustnie do protokołu albo na piśmie najpóźniej w ciągu 3 dni po rozprawie. Pracodawca ma obowiązek zwolnić pracownika na czas wezwania do sądu, a nieobecność jest usprawiedliwiona na podstawie wezwania.
Rolą świadka nie jest ocenianie małżeństwa ani wskazywanie, kto ponosi winę. Powinien mówić o faktach, które sam widział lub słyszał. Informacja zasłyszana od jednej ze stron ma inną wartość niż własna obserwacja, dlatego sąd pyta również o źródło wiedzy świadka.
Jak przygotować świadka i jak sąd ocenia jego zeznania?
Przygotowanie świadka nie oznacza ustalania z nim wersji wydarzeń ani treści odpowiedzi. Chodzi o wyjaśnienie, jak wygląda rozprawa, jakiego rodzaju pytania mogą paść oraz że dopuszczalna jest odpowiedź „nie wiem” lub „nie pamiętam”. Próba wypowiadania się także o zdarzeniach, których świadek nie obserwował, może podważyć jego wiarygodność.
Sąd ocenia zeznania według zasady swobodnej oceny dowodów. Znaczenie mają między innymi:
źródło wiedzy świadka – własne obserwacje mają większe znaczenie niż relacje zasłyszane;
zgodność z innymi dowodami – dokumentami, wiadomościami, opinią OZSS czy zeznaniami innych osób;
stopień powiązania ze stroną – relacja rodzinna lub związek z jednym z małżonków są uwzględniane przy ocenie wiarygodności;
sposób zeznawania – szczegółowość, konsekwencja i brak sprzeczności pomiędzy odpowiedziami;
upływ czasu – niezwykle dokładne odtwarzanie odległych zdarzeń przy jednoczesnych lukach dotyczących znacznie bliższych wydarzeń może wzbudzić wątpliwości co do spontaniczności relacji.
Do częstych błędów należy powoływanie osób, które znają sprawę wyłącznie z opowiadań, zgłaszanie członków rodziny drugiej strony mimo ryzyka odmowy zeznań, wnioskowanie o przesłuchanie dziecka poniżej 17 lat oraz zbyt ogólne określenie faktów we wniosku dowodowym. Podczas samej rozprawy uwagę może zwrócić między innymi kontakt wzrokowy świadka ze stroną przed każdą odpowiedzią, identyczne sformułowania powtarzane przez kilka osób albo wyraźna wrogość wobec drugiego małżonka.
Świadkowie nie są jedynym sposobem wykazywania faktów. Uzupełnieniem lub alternatywą mogą być wiadomości SMS i z komunikatorów, e-maile, wydruki z mediów społecznościowych, notatki z interwencji policji, Niebieska Karta, obdukcje, zaświadczenia z terapii uzależnień czy wyciągi bankowe. W sprawach dotyczących zdrady lub przemocy takie materiały mogą mieć duże znaczenie, ponieważ dokumentują konkretne zdarzenia niezależnie od późniejszych relacji stron. Nagrania rozmów również podlegają ocenie sądu z uwzględnieniem sposobu ich uzyskania i kontekstu, dlatego ich wykorzystanie warto wcześniej omówić z pełnomocnikiem.
Najbardziej przydatni świadkowie w sprawie rozwodowej to zwykle osoby, które rzeczywiście obserwowały istotne zdarzenia i potrafią spokojnie opisać je przed sądem. Kilka rzeczowych zeznań dotyczących konkretnych faktów może dać sądowi znacznie więcej niż długa lista osób przedstawiających tę samą wersję konfliktu.
adwokat, sprawy rozwodowe
Adwokat Szczecińskiej Izby Adwokackiej (SZC/Adw/375), wykonująca zawód od 4 listopada 2013 r. Prowadzi kancelarię w Szczecinie skoncentrowaną na sprawach rozwodowych i prawie rodzinnym — alimentach, podziale majątku i sprawach dotyczących dzieci.
- E-mail: angelika.czyczyn@gmail.com
- Telefon: +48 733 766 999


Dla mnie najważniejsze jest rozróżnienie między świadkiem, który coś naprawdę widział, a osobą znającą wszystko tylko z opowieści jednej strony. Przy rodzinnym konflikcie to może robić sporą różnicę. :chatgpt-content-reference{index="0"}
Zaskoczyło mnie, że dziecko stron może być świadkiem dopiero po ukończeniu 17 lat. W sumie trudno się dziwić, bo przesłuchiwanie młodszych dzieci w konflikcie rodziców byłoby dla nich ogromnym obciążeniem.
Nie jestem przekonana, czy powoływanie kilku członków jednej rodziny faktycznie dużo wnosi. Jeżeli wszyscy znają sytuację głównie z relacji jednego małżonka, to chyba lepiej poszukać jednej osoby, która była bezpośrednim świadkiem konkretnych zdarzeń.
Ciekawe jest to, że bliski członek rodziny może być świadkiem, ale jednocześnie ma prawo odmówić zeznań.
Ja przed zgłoszeniem świadka zastanowiłabym się przede wszystkim, co dokładnie ma on potwierdzić. Samo „zna nasze małżeństwo od lat” brzmi słabo w porównaniu z osobą, która potrafi opisać konkretne sytuacje, daty albo zachowania.
Trochę brakuje mi rozwinięcia, jak w praktyce wygląda przesłuchanie świadka zdalnie. Skoro taka możliwość istnieje, to dla osób mieszkających daleko od sądu może to być bardzo istotna kwestia.
Dobrze, że wspomniano też o SMS-ach, e-mailach, dokumentach czy interwencjach policji. Mam wrażenie, że przy spornej sprawie skupianie się wyłącznie na liczbie świadków może być błędem, skoro część faktów da się wykazać bardziej obiektywnymi materiałami.
Nie wiedziałem, że osoba z rodziny drugiej strony może po prostu skorzystać z prawa odmowy zeznań. To warto uwzględnić wcześniej, bo inaczej można oprzeć sporą część argumentacji na kimś, kto ostatecznie niczego przed sądem nie powie.
Najbardziej rozsądne wydaje mi się podejście, żeby nie zgłaszać dziesięciu osób mówiących praktycznie to samo. Dwie albo trzy osoby z wiedzą o różnych aspektach sytuacji mogą być znacznie bardziej konkretne. Ostatecznie i tak liczy się nie liczba świadków, tylko to, skąd mają wiedzę i czy ich zeznania pasują do pozostałych dowodów.